+48 796 024 024
+48 18 52 11 355redakcja@podhale24.pl
m.me/portalpodhale24
ul. Krzywa 9
34-400 Nowy Targ
- W sporcie nigdy nic nie wiadomo, ale patrząc realnie, to o czwórce radzę zapomnieć. Jak na naszą ligę, to powinniśmy sobie postawić za cel bycie w „szóstce”. Jeśli się w niej nie znajdziemy, to będzie porażka – mówi Krystian Dziubiński.
Udał się rewanż hokeistom Prešova za porażkę w Nowym Targu. Nowotarżanie zaliczyli najsłabszy występ z dotychczasowych meczów kontrolnych. W dodatku wystąpili bez przeziębionego Raszki.
- Wreszcie przełamaliśmy strzelecką niemoc, która nas prześladowała w pierwszych dwóch spotkaniach turnieju – mówi trener „szarotek”, Marek Ziętara, po zwycięskim meczu o „Spišsky Pohar”.
- Wynik może odstrasza, ale jest nieadekwatny do tego co działo się na tafli. Oddaliśmy dwa razy więcej strzałów niż rywal, a wynik jest w drugą stronę. Skuteczność wołała o pomstę do nieba – mówi trener MMKS Podhale, Marek Ziętara po drugim występie w turnieju o „Spišsky Pohar”.
NOWY TARG. - Było wszystko w tym meczu, czego prawdziwy kibic oczekuje. Były emocje, walka do samego końca, dreszczyk emocji w końcówce i pojedynki bokserskie. Było też sporo indywidualnych błędów – powiedział trener MMKS Podhale, Marek Ziętara.
Kolejny dobry występ podopiecznych Marka Ziętary. Po ograniu krakowian, tym razem mocno postawili się mistrzowski kraju, naszpikowanemu zawodnikami różnej maści.
- Mgła nie ułatwiała gry. Słaba była widoczność. Nie można było rozegrać „gumy” na dalsze podania - narzekał Krystian Dziubiński po piątkowej konfrontacji z „Pasami”. W rewanżu, na krakowskim lodowisku, widoczność była wyśmienita.
- Nie było tak źle, po czterech dniach treningu na lodzie. Jeśli mam być szczery, to myślałem, że będzie gorszy wynik i gra – mówi trener MMKS Podhale, Marek Ziętara po pierwszym meczu kontrolnymi.
Hokeiści Podhala zakończyli 8- tygodniowe letnie przygotowania. Na efekty pracy będziemy musieli poczekać do zimy. Teraz czeka ich zasłużony dwutygodniowy urlop. O ocenę przygotowań poprosiliśmy trenera Marka Ziętarę.
– Przynieście dużo wody i ręczniki. Pot będzie się lał strumieniami. Oj, będzie się działo. Zwycięstwo samo nie przyjdzie, tylko ciężka praca do niego was przybliży – mówił przed tygodniem Szymon Wesołowski, zapowiadając dzisiejszy Grit połączony z ćwiczeniami z gumami.- Boję się, żeby nie umarli – martwił się Marek Ziętara.